cwiertka.pl
Wiedza 6 minut czytania

Przejrzałem strony i wizytówki 50 lokalnych firm. Oto 6 rzeczy, które im szkodzą

Kamil Ćwiertka

Kamil Ćwiertka

Specjalista kreatywny · cwiertka.pl · 17 maja 2026

Spis treści

Kluczowe wnioski

  • Niekompletna wizytówka Google to najczęstszy problem i jednocześnie jeden z najłatwiejszych do naprawienia.
  • Strona która wczytuje się za długo traci klienta zanim ten zdąży przeczytać pierwsze słowo.
  • Stockowe zdjęcia zamiast prawdziwych realizacji burzą zaufanie szybciej niż jakikolwiek zły tekst.
  • Amatorskie logo komunikuje "nie jestem poważny" zanim klient przeczyta cokolwiek o Twojej ofercie.
  • Brak odpowiedzi na opinie to zmarnowana szansa na pokazanie że ktoś żywy jest po drugiej stronie.

Skąd ten pomysł

Przez kilka tygodni przeglądałem obecność online firm usługowych z Małopolski. Elektryki, hydraulicy, firmy budowlane, salony kosmetyczne, serwisy samochodowe. Wpisywałem frazy w stylu "elektryk Andrychów" albo "malarz Bielsko-Biała" i klikałem w to co wyskakiwało.

Nie szukałem czegoś do skrytykowania. Szukałem wzorców. I je znalazłem - tylko nie takich, jakich bym chciał. Te same błędy powtarzały się tak regularnie, niezależnie od branży i miasta, że postanowiłem je wypisać.

Jeśli masz firmę usługową, sprawdź po kolei czy któryś z poniższych punktów dotyczy Ciebie.


1. Wizytówka Google niekompletna albo w ogóle jej nie ma

To był zdecydowanie najczęstszy problem. Ponad połowa firm które sprawdzałem miała albo pusty profil, albo profil założony przez kogoś innego (Google czasem tworzy je automatycznie na podstawie danych z internetu) z błędnym numerem i zdjęciem które nie ma nic wspólnego z firmą.

Jedna z firm budowlanych miała w wizytówce zdjęcie centrum handlowego. Serio.

Wizytówka Google to pierwsze co widzi klient wpisując nazwę Twojej branży i miasto. Jeśli jej nie ma albo wygląda jakbyś jej nie ruszał od 2019 roku, klient jedzie do następnego wyniku.

Firmy z kompletnymi profilami Google dostają średnio 7 razy więcej kliknięć niż te z niekompletnymi. To nie jest mała różnica.


2. Strona która wczytuje się za długo

Nie każda firma miała stronę. Ale te które miały, często borykały się z tym samym problemem - wczytywała się tak długo, że zdążyłem zrobić kawę zanim pojawiły się treści.

Klient na telefonie - a większość lokalnych wyszukiwań odbywa się na telefonie - czeka maksymalnie 3 sekundy. Potem zamyka i otwiera kolejny wynik.

W praktyce widziałem strony oparte na starym WordPressie z dwunastoma wtyczkami, nieskompresowanymi zdjęciami po 4 MB każde i sliderami których nikt nie chciał. Google to mierzy, Google to karze, klienci uciekają.

💡

Wejdź na pagespeed.web.dev, wpisz adres swojej strony i sprawdź wynik dla urządzeń mobilnych. Cokolwiek poniżej 70 punktów to sygnał że coś jest nie tak.


3. Stockowe zdjęcia zamiast prawdziwych realizacji

Zdjęcia z banku zdjęć są jak garnitur na wypożyczenie. Z daleka może wyglądać w porządku, ale każdy kto się przyjrzy bliżej od razu wie że to nie Twój strój.

Widziałem firmy remontowe ze zdjęciami kuchni z katalogu IKEA. Elektryki z grafikami żarówek wygenerowanymi przez AI. Serwisy samochodowe z fotkami samochodów których w Polsce w ogóle nie ma w sprzedaży.

Klient kupuje zaufanie, a nie usługę. Zaufanie budujesz pokazując prawdziwą robotę - nawet jeśli zdjęcie zrobisz telefonem w średnim świetle. Autentyczność bije jakość produkcji.

Z doświadczenia

Klientce z salonu kosmetycznego zamieniłem stockowe fotki na zdjęcia robione podczas prawdziwych zabiegów. Współczynnik zapytań przez stronę wzrósł o ponad 40% w ciągu miesiąca. Te zdjęcia nie były idealne technicznie. Były prawdziwe.


4. Logo i materiały wizualne z innej epoki

To punkt który wielu właścicieli firm odkłada na później. "Logo mam, jakoś działa, zrobię nowe jak wyjdę na prostą." I zostają z logo które kolega narysował w Paincie w 2014 roku.

Nie chodzi o estetykę dla estetyki. Chodzi o to że pierwsze wrażenie klient wyrabia sobie w kilka sekund - i logo jest często jedną z pierwszych rzeczy które widzi. Amatorski wygląd komunikuje "nie jestem poważny" szybciej niż jakikolwiek tekst na stronie.

Widziałem firmy z dobrą robotą, pozytywnymi opiniami i sensownymi cenami, które traciły klientów na rzecz droższej konkurencji wyłącznie dlatego że ta konkurencja wyglądała lepiej.


5. Opinie zbierane przez przypadek, odpowiedzi przez nigdy

Z firm które miały wizytówkę Google, zdecydowana większość miała jakieś opinie. Ale kiedy patrzyłem jak te opinie wyglądają, dochodziłem do podobnych wniosków za każdym razem.

Opinie stare, zdobywane przez przypadek, z kilkumiesięcznymi przerwami. I zero odpowiedzi. Na żadną. Ani na te pozytywne, ani na negatywne.

Google widzi brak aktywności. Klient widzi że właściciel nie reaguje. Oba te sygnały pracują przeciwko Tobie.

💡

Odpowiedź na opinię zajmuje 30 sekund. Klientowi który ją wystawił pokazujesz że jej nie zignorowałeś. Kolejnym klientom pokazujesz że jesteś obecny. Google rejestruje aktywność. Same plusy.


6. Brak jasnej ścieżki do kontaktu

Ostatni problem który widziałem regularnie to sytuacja w której klient chciał się skontaktować, ale nie bardzo wiedział jak. Dane kontaktowe gdzieś na samym dole strony, numer telefonu który trzeba przepisać ręcznie. Na telefonie to już w ogóle dramat.

Strona internetowa ma jeden cel - doprowadzić klienta do kontaktu. Wszystko co to utrudnia działa przeciwko Tobie. Numer powinien być klikalny, formularz prosty, przycisk "zadzwoń" widoczny bez scrollowania.

Dwa kliknięcia to maksimum. Więcej i klient rezygnuje.


Szybki checklist

Sprawdź każdy punkt dla swojej firmy:

  • Wizytówka Google - czy istnieje, czy jest kompletna, czy zdjęcia są aktualne?
  • Strona - czy wczytuje się w mniej niż 3 sekundy na telefonie?
  • Zdjęcia - czy pokazują prawdziwą Twoją robotę?
  • Logo i materiały - czy wyglądają profesjonalnie?
  • Opinie - czy zbierasz je regularnie i czy odpowiadasz?
  • Kontakt - czy dotarcie do Ciebie to kwestia jednego kliknięcia?

Jeśli przy którymś punkcie zawahałeś się dłużej, to już wiesz gdzie jest problem. A jeśli wolisz żeby ktoś sprawdził to za Ciebie - właśnie to robię.

Chcesz żebym przejrzał obecność Twojej firmy w internecie?